26.10.2005
Doświadczenie cenniejsze niż młodość.
Ludzie z dużym stażem zawodowym są lojalni wobec pracodawców i bardziej dyspozycyjni.
Co ma zrobić starszy, doświadczony pracownik, który traci pracę - nie powinien wpadać w panikę. Specjaliści od rynku pracy przekonują, że dla wielu pracodawców doświadczenie jest atutem. Coraz częściej firmy same proponują pomoc zwalnianym. Tak zwany outplacement to kursy i szkolenia, które mają ułatwić znalezienie nowego zajęcia. Nie należy też z góry wykluczać wizyty w urzędzie pracy. Wbrew temu, co często się sądzi, można tam znależć oferty przeznaczone nie tylko dla zarejestrowanych bezrobotnych, ale też dla wszystkich poszukujących pracy.
Także coraz więcej organizacji pozarządowych niesie pomoc ludziom bez pracy. Czasem, by z niej skorzystać, trzeba być zarejestrowanym bezrobotnym, ale nie zawsze. - Uczymy, jak szukać pracy, jak posługiwać się Internetem, by dotrzeć do ciekawej oferty. Dla wielu osób jest to nowość - mówi Magdalena Wożniak z Pozarządowego. Inkubator wchodzi w skład Koalicji na rzecz Aktywizacji Społeczno-Zawodowej Pracując razem. - Choć nie jesteśmy agencją pośrednictwa pracy, można u nas pytać także o oferty zatrudnienia. Trafiają się zarówno te z urzędów pracy, jak i te pochodzące wprost od pracodawców - dodaje Wożniak.
Wpisz się do bazy.
Radosław Knap z firmy rekrutacyjnej Bank Danych o Inżynierach podkreśla, że najważniejsza jest aktywność. - Jeszcze zanim straci się posadę, warto rozesłać informacje o sobie do wybranych agencji pośrednictwa pracy. Bycie w takiej bazie ułatwia potem poszukiwanie nowego zajęcia - tłumaczy. - Jeśli znalazłeś dobrą pracę, to już następnego dnia szukaj nowej, tak radzą amerykańscy headhunterzy - dodaje.
Warto też do poszukiwań włączyć znajomych i rodzinę. - Trzeba przełamać obawy i dotrzeć ze swym problemem do kręgu bliższych i dalszych osób - wyjaśnia Barbara Korczyńska, menedżer z międzynarodowej firmy rekrutacyjnej Heys. Badania związane z poszukiwaniem pracy pokazują, że to właśnie prywatne kontakty są najskuteczniejsze przy poszukiwaniu zatrudnienia.
Cenni dla firm.
Najlepszych rezultatów można spodziewać się wtedy, gdy samemu uwierzy się we własne siły. - Osoby po czterdziestce często są przekonane o swej niskiej wartości i wpadają w pułapkę samospełniającej się przepowiedni. Jeśli jednak porzucą takie myślenie, szybko przekonają się, że pracodawcy doceniają ich atuty - przekonuje Barbara Korczyńska. Co cenią w nich pracodawcy? Poza doświadczeniem zawodowym głównie lojalność. Jest ona o wiele silniejsza niż w przypadku ich młodszych kolegów. - Osoby te cenią pracę i szukają stabilnego miejsca zatrudnienia. Chcą, by firma była z nich zadowolona, a ich zaangażowanie w pracę jest wysokie - mówi Korczyńska.
Ich zaangażowanie wynika też z innego powodu - osoby po czterdziestce czy pięćdziesiątce mają ustabilizowane życie rodzinne i są dyspozycyjne. - Mają mniejsze opory przed przeprowadzką, są gotowe, gdy uzyskają ciekawą ofertę, przenieść się nawet za granicę - dodaje Ewa Adamczyk, dyrektor generalny firmy rekrutacyjnej NajInternational. Czego obawiają się pracodawcy w przypadku do osób z doświadczeniem? Złych nawyków, które przenoszą do nowej pracy.
GRAŻYNA RASZKOWSKA