13.12.2005
Czas na ścisłych
Nie poprzestawaj na programie studiów.
Dobra wiadomość dla studentów uczelni technicznych - rośnie liczba ofert pracy dla was, a pracodawcy podnoszą zarobki. I wszystko wskazuje na to, że będzie jeszcze lepiej. To prawdziwy przewrót na rynku pracy - zajęcia szukają dziś marketingowcy, prawnicy, czyli wszelkiego rodzaju humaniści.
A pracodawcy szukają inżynierów i umysłów ścisłych. - Ten trend nasilił się po wejściu Polski do Unii Europejskiej - mówi Radosław Knap z firmy doradztwa personalnego Bank Danych o Inżynierach. - Główną przyczyną jest rozwój sektora nowoczesnych technologii i zagraniczne inwestycje w Polsce.
Nie tylko informatycy
Inżynierowie są potrzebni zarówno w Polsce, jak i w innych krajach Unii. - Absolwentów uczelni technicznych i kierunków ścisłych kształci się po prostu mniej niż humanistów - mówi Grażyna Czop-Śliwińska, szefowa centrum karier Akademii Górniczo-Hutniczej.
Polskich specjalistów kuszą więc firmy z zagranicy - kuszą przede wszystkim lepszymi zarobkami. Ale dziś i w Polsce można znależć dobrą pracę w swojej branży. Pracowników szukają przede wszystkim firmy zagraniczne, a właściwie ich polskie filie. Nowe inwestycje ostatnich kilku miesięcy już teraz wysysają specjalistów z rynku. Każda nowa fabryka oprócz robotników i menedżerów potrzebuje wyższej kadry technicznej.
- To jest ta część personelu, która jest niezbędna, i tu najtrudniej o cięcia i redukcje - uważa Radosław Knap. Poszukiwani są już nie tylko informatycy, ale także specjaliści z dziedziny inżynierii materiałowej, metalurgii, odlewnictwa, automatyki, robotyki, geodezji i budownictwa. - Od pewnego czasu obserwujemy zainteresowanie specjalistami od zapewnienia jakości - dodaje Knap. - Ma to związek z wprowadzanymi przez przedsiębiorstwa normami ISO i HACCP.
Zacznij na studiach
Skutek jest taki, że pracodawcy sięgają coraz głębiej w poszukiwaniu specjalistów. - Zasadniczo rekrutujemy personel techniczny wyższego szczebla, czyli osoby z doświadczeniem - mówi Radosław Knap. - Ale w tej chwili kandydatów jest tak mało, że firmy często decydują się na osoby z małym doświadczeniem, absolwentów, i z góry zakładają, że przez pewien czas będą przygotowywały je do objęcia stanowiska.
Polskie uczelnie techniczne mają renomę i kształcą na dobrym poziomie; problemem jest to, że nie są w stanie zwiększyć liczby studentów. Politechnika Warszawska rokrocznie przyjmuje ok. 5 tys. osób, chętnych jest zawsze co najmniej dwa razy więcej. Na targach pracy na politechnice, organizowanych kilka razy w roku, zawsze wystawia się kilkudziesięciu pracodawców - Poszukują nie jednego czy dwóch pracowników, ale chcą zatrudnić po kilkanaście osób od razu - mówi Jakub Olędzki z samorządu studentów Politechniki Warszawskiej.
- A firmy konsultingowe maja coraz więcej ofert. Potwierdza to Grażyna Czop-Śliwińska. - Średnio dziennie mamy ok. 30 ofert pracy. - Pracę mogą znależć już studenci 4., 5. roku studiów. Co bardziej zapobiegliwe firmy starają się "wychować" sobie pracowników już w czasie studiów. Niektóre wydziały AGH maja podpisane umowy z przedsiębiorstwami, studenci odbywają tam praktyki. Potem często ta współpraca jest kontynuowana - poprzez umowy zlecenia, staże. A po zakończeniu edukacji absolwent rozpoczyna tam pracę już na etacie. - Pracodawcy przyglądają się praktykantom, mogą potem wybrać najlepszych - mówi Grażyna Czop-Śliwińska.
Zdobądź doświadczenie
Wszyscy jednak przestrzegają przed spoczywaniem na laurach - selekcja nadal istnieje i na dobrą pracę szansę mają lepsi. Doświadczenie nie musi oznaczać kilku lat pracy - chodzi o to, aby kandydat miał większy zasób wiedzy i umiejętności niż teoria wyniesiona z uczelni. - Trzeba mieć ukierunkowane zainteresowania, nie poprzestawać tylko na programie studiów - uważa Jakub Olędzki.
Nadal jednak najważniejszy jest język i aktywność kandydata na różnych polach. - Dobrze, gdy absolwent może się pochwalić stażem w jakimś przedsiębiorstwie z branży - mówi Radosław Knap. - Jeśli wyjazd zagraniczny, to już nie na zbiór warzyw, ale do pracy chociaż trochę mającej związek z branżą.
Tomasz Kunert